Aktualności \ "Żeby jak najwięcej zostawało w sercach"

O swojej duszpasterskiej posłudze i zamiłowaniu do katechezy w rozmowie z ks. Pawłem Rytel-Andrianikiem, rzecznikiem Konferencji Episkopatu Polaki opowiada bp Roman Marcinkowski, wieloletni członek Komisji Wychowania Katolickiego.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik: Jest Ksiądz Biskup cenionym specjalistą w dziedzinie katechezy i ewangelizacji, który wniósł istotny wkład do nauczania religii i w formację wiernych Kościoła katolickiego. Co było największym osiągnięciem Księdza Biskupa w tym zakresie?

Bp Roman Marcinkowski: Formacja chrześcijańska to bardzo ważna sprawa. Do tej pory w ramach pracy formacyjnej przygotowałem około 20 serii rekolekcji dla kapłanów z różnych diecezji. Przeprowadzałem cykle katechetyczne dla dzieci, młodzieży, grup oazowych, narzeczonych, rodzin… To jest mój żywioł. Warto w tym miejscu wspomnieć o opracowaniu „Katechizmu Płockiego”, który pomagał wiernym w zrozumieniu treści Katechizmu Kościoła Katolickiego. Przygotowaliśmy wtedy blisko 300 katechez, które co niedziela rozważano w naszej diecezji. Czytania rozpoczęły się dokładnie w drugą niedzielę Wielkiego Postu 2005 roku, a zakończyły 15 sierpnia 2010 roku, czyli trwały ponad pięć lat. Sama inicjatywa spotkała się dużą z aprobatą ze strony Stolicy Apostolskiej.

Kilka dni temu ukazał się dokument Konferencji Episkopatu Polski dotyczący sakramentu bierzmowania. Czym dla Księdza Biskupa jest sakrament bierzmowania?

Przyznam szczerze, że bierzmowanie darzę szczególną sympatią, dlatego zawsze dużo wymagałem od katechetów. Mieliśmy nawet opracowaną instrukcję, jak ma wyglądać przygotowanie do tego sakramentu. Wszędzie, gdzie tylko bierzmowałem, tam młodzież pisała prośby o udzielenie im sakramentu. Zawsze je wszystkie czytałem. Wszystkie. I często odwoływałem się do kilku z nich w czasie homilii. Starałem się, żeby jak najwięcej zostawało w sercach tych młodych ludzi.

Od kilkunastu lat pełni Ksiądz Biskup również funkcję opiekuna Legionu Maryi. Czy w swoim życiu doświadcza Ksiądz Biskup obecności Matki Bożej?

Zarówno moja pobożność, jak i duchowość, jest naznaczona obecnością Maryi. Nie każdy lubi cyfrę 13, a mi tak się szczęśliwie ułożyło, że święcenia kapłańskie otrzymałem 13 czerwca 1965, a sakrę biskupią 13 kwietnia 1985 roku. Stąd też ten nurt Maryjny jest mi od zawsze bliski.

Co w czasie wieloletniej posługi najbardziej utkwiło Księdzu Biskupowi w pamięci?

Nie sposób wymienić wszystkiego, ale na pewno jest to wizyta Ojca Świętego w Płocku. Pamiętam też, że diecezja płocka była pierwszą w Polsce, którą nawiedził obraz Jezusa Miłosiernego. Na zakończenie peregrynacji obrazu przedstawiciele parafii składali świadectwa ze swojego życia i to była dla mnie rzecz niezwykle wzruszająca. To było coś pięknego. A takim osobistym przeżyciem i radością był dla mnie fakt, że mój kolega, z którym byłem na jednym roku w seminarium został biskupem, był to Andrzej Suski, biskup toruński.

Dziękuję serdecznie za rozmowę.

Zobacz też:

- Biskup Roman Marcinkowski przeszedł na emeryturę.

- List Nuncjusza Apostolskiego do biskupa Romana.