\ ZMARŁ KS. PIOTR BŁOŃSKI

Informujemy z bólem, ale też z chrześcijańską nadzieją na życie wieczne, że w poniedziałek, 30 czerwca, dzień po święcie swojego patrona św. Piotra Apostoła, w godzinie Miłosierdzia Bożego, po długiej i ciężkiej chorobie zmarł przeżywszy 25 lat Ksiądz Piotr Błoński - wikariusz Parafii Katedralnej.

Biskup Piotr Libera udzielając święceń kapłańskich Księdzu Piotrowi mówił o nim, że jest "świadkiem miłosiernej bliskości Boga w każdej sytuacji życia".

Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie!

Internetowa księga kondolencyjna - zobacz tutaj.

Zdjęcia z pobytu Księdza Piotra w Katedrze - zobacz tutaj.

 

 

***

Ks. Piotr Błoński urodził się 22 lutego 1989 r. w Skępem. W 2008 roku podjął studia i formację w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku. Będąc na piątym roku, w styczniu 2013 r. zdiagnozowano u niego nowotwór.

Święcenia kapłańskie przyjął w kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku 25 grudnia 2013 r. z rąk biskupa płockiego Piotra Libery. Tego samego dnia otrzymał nominację do pracy jako wikariusz w Parafii Katedralnej. Zmarł 30 czerwca 2014 r. w Skępem.

Niespełna tydzień temu był jeszcze z nami w Katedrze dziękując Bogu w pół roku od przyjęcia święceń kapłańskich (zobacz tutaj). Wczoraj, za pośrednictwem Ks. Proboszcza dziękował za składane życzenia imieninowe.

***

Wypowiedzi po śmierci śp. ks. Piotra:

"ks. Piotrze, Boża kroplówka dziś się skończyła. Dziękuję ci za 6 miesięcy kapłańskiej służby w katedrze. Proszę módl się za nami u Pana." (bp Piotr Libera)

"Wierzę, że mamy w niebie orędownika - naszego wikariusza księdza Piotra". (ks. Stefan Cegłowski).

"Nie chciał, by dzień jego śmierci był dniem rozpaczy i bólu. A jednak łzy popłynęły znowu. Bo odszedł człowiek wyjątkowy. Żaden profesor, nawet doktor, po prostu zwykły chłopak z krańca diecezji, który pragnął zostać księdzem, a potem dawał piękne świadectwo. Taki, za którym - choć znało się go ledwie dwa miesiące i choć on sam by pewnie sobie tego nie życzył - chce się krzyknąć: "Santo subito!". (Aleksandra Dybiec, Gazeta Wyborcza).

"Ks. Piotr już jako bardzo młody człowiek zrozumiał, że to Bóg jest Panem życia i śmierci. „On tak pięknie daje świadectwo” – słychać było zewsząd, gdy jeszcze żył. Wyświęcony na księdza 25 grudnia, w Boże Narodzenie 2013 roku, nie rezygnował z życia i kapłaństwa. Gdy tylko siły pozwalały, opowiadał o wierze, przeżywaniu choroby, bliskości śmierci. Twierdził, że jest na nią gotowy. Cud się nie zdarzył, Piotr wypił do końca przygotowany dla niego kielich. Odszedł do domu Ojca mając zaledwie 25 lat." (Elżbieta Grzybowska, rzecznik prasowy diecezji płockiej).

Wypowiedzi z Internetowej Księgi Kondolencyjnej - kliknij tutaj.